OOBE – Lęk Pierwotny – Komentarze
Poniżej przedstawiam komentarze jakie otrzymałem na temat mojego nowego E-booka OOBE – Lęk Pierwotny. Dziękuję za tak wyczerpujące komentarze i czekam na kolejne…. Nowe Komentarze będą pojawiały się w zakładce, gdzie jest możliwe pobranie E-booka.
komentarz Astralnego Podróżnika:
Przede wszystkim chciałbym Ci Robercie podziękować za mądry i rzeczowy wykład w e-booku „OOBE – lęk pierwotny”. Wszystkie informacje tam zawarte są cennym źródłem wiedzy na temat fenomenu wychodzenia świadomością poza ciało fizyczne człowieka.
Czytając Twojego e-booka automatycznie porównywałem to co piszesz, ze swoimi doświadczeniami. Od razu zwróciłem uwagę na to , co napisałeś pod koniec czwartego rozdziału swojej pracy.
Cytat:
„Pamiętaj drogi Czytelniku to tylko moje obrazowe przykłady jak można
pozbywać się strachu. Każdy powinien znaleźć coś odpowiedniego dla
siebie. Rozpoczęcie podróży powinno się zaczynać pytaniem, czy
naprawdę jesteś na to gotowy? Czy mimo wszelkich napotykanych
przeciwności dasz radę? Wyjścia z ciała mogą zapewnić naprawdę
wstrząsające przeżycia, makabryczne sceny, nieziemskie emocje.
Czasami po prostu nie będzie wesoło niczym w krainie Piotrusia Pana.”
Tym stwierdzeniem na pewno nie zachęciłeś wielu zainteresowanych wychodzeniem, do podróży w tamte rejony świadomości. Być może tak jest jak piszesz o tym, że mogą się pojawić makabryczne sceny i wstrząsające przeżycia, ale to chyba zależy od stanu podświadomości podróżnika. Mnie osobiście nigdy się takie nieprzyjemne rzeczy nie przydarzyły , choć wielokrotnie wychodziłem do przestrzeni astralnej. Miałem kilka spotkań z ludźmi ( w zasadzie chyba z ich ciałami astralnymi) w tym obszarze, ale nigdy nie spotkałem demonów , diabłów itp. Nie spotkałem się też z żadną agresją ze strony mieszkańców świata astralnego. Jedynie co mnie czasem dziwiło to jakby lekkie pociągnięcia lub popychanie przez kogoś, kogo nigdy nie zauważyłem. Nigdy nie odebrałem tego jak agresję skierowaną przeciwko sobie. Traktowałem to raczej jako rodzaj niewinnej zabawy.
Co do strachu przed wychodzeniem z ciała jest to normalna reakcja każdego człowieka, który się styka z tym co nieznane. Gdy małymi kroczkami zaczyna wdrażać się i powoli poznawać to nowe zjawisko strach powoli ustępuje, a zaczyna się fascynujące poznawanie nowej rzeczywistości. Bardzo fajnie opisałeś swoje początkowe przeżycia dotyczące eksterioryzacji. Nie wiem jak Ty Robercie , ale ja byłem teoretycznie dosyć dobrze przygotowany na początkowe doświadczenie OOBE przez książkę R.Monro`a, „Podroże poza ciałem”. Dzięki temu wszelkie symptomy , których doświadczyłem na początku poznawania nowej przestrzeni zniosłem dobrze i prawie bez lęku eksplorowałem obszar rzeczywistości astralnej. Jedyny większy strach jaki pamiętam podczas eksploracji wiąże się z nadmiernym oddaleniem świadomości od ciała fizycznego leżącego w łóżku. Wtedy pojawiał się lęk związany z tym, że mogę już nie wrócić do swojego ciała. Gdy się jednak okazało, że jest on nieuzasadniony, bo i tak wracam szybciej niż bym tego chciał. Zwykła myśl o leżącym w łóżku ciele powodowała natychmiastowy powrót do niego bez względu na to, gdzie się podczas eksploracji znajdowałem. Gdy sobie to uświadomiłem, lęk zupełnie zniknął. Poza tym podczas podróży nagle często bez powodu zaczynała mnie swędzieć jakaś część ciała , najczęściej nogi . To powodowało , że wracałem do stanu zwykłej świadomości. Jest to dla mnie dziwne zjawisko i w żaden sposób nie potrafię tego wytłumaczyć, a także nie spotkałem się z taką reakcją organizmu u żadnego z obenautów.
Zaciekawiło mnie to, co piszesz o fałszywych pobudkach. Zdarzyło mi się to , ale nie w trakcie OOBE, ale w czasie normalnego bardzo realistycznego snu kiedy to obudziłem się myśląc , że leżę w swoim zwykłym łóżku. Okazało się po bliższym przyjrzeniu otoczeniu jestem zupełnie w innym miejscu. Już w tej chwili nie pamiętam jak się ten sen skończył, ale po pewnym czasie obudziłem się w rzeczywistości fizycznej.
Co do lęku przed ciemnością nie miałem z tym problemów. Doświadczyłem jej podczas wyjść, ale traktowałem to jako trudności z uruchomieniem wzroku astralnego zaraz po wyjściu z ciała. Jednak zawsze prędzej czy później udało mi się uzyskać widzenie otoczenia w którym się znajdowałem.
Dziękuję Robercie, że podzieliłeś się z nami przeżyciami i własnym doświadczeniem w poznawaniu i rozwijaniu fenomenu, jakim jest możliwość eksploracji rzeczywistości psychicznej własnym umysłem. Dzięki temu możemy wymieniać i porównywać swoje przeżycia i uczyć nowych zachowań w tym fascynującym świecie fantazji, a być może przygotować się do tego, co nas czeka po zakończeniu ziemskiego życia.
komentarz Renaty:
Robercie,
Dziękuję Ci za tego ebooka, którego przeczytałam z ciekawością. Poruszony w nim temat lęku pierwotnego jest dla mnie osobiście ważnym i istotnym elementem w wiedzy, którą gromadzę nt OOBE. Jestem początkującym podróżnikiem. Przeczytałam już wiele ciekawych i dostępnych źródeł. Od nie dawna podjęłam pierwsze próby wykorzystania zgromadzonej wiedzy w „praktyce”. Tym bardziej Twój ebook był dla mnie pomocy, ponieważ podczas jednej z prób odczułam delikatne drżenie a zaraz potem tak mocne bicie serca, że miałam wrażenie, że zaraz mi wyskoczy. Poczułam w tym momencie zdziwienie, coś na kształt dziwnego lęku. I myślę, że właśnie ów lęk spowodował jakby automatyczne wycofanie się. Nie bardzo potrafiłam sobie to wszystko wytłumaczyć.
Po lekturze Twojego ebooka wiele moich odczuć z tym związanych poskładało mi się w całość. Druga próba była już inna. Poczułam zapadanie się a bicie serca nie było już tak mocno odczuwalne, byłam o wiele spokojniejsza ale jeszcze odczuwam lęk. Lęk nad którym trudno jest zapanować świadomie.
Mam nadzieję, że następne próby skończą się powodzeniem i osiągnę to czego pragnę całym sercem.
Raz jeszcze dziękuję za tego ebooka. Bardzo mi pomógł.
OOBE – Ankieta – Wyniki
Dziękuję Wszystkim uczestnikom, którzy poświęcili swoje kilkadziesiąt sekund i wypełnili ankietę. Poniżej, krótki filmik w którym podjąłem się omówienia otrzymanych wyników. Zapraszam do obejrzenia:
OOBE – Nie dla leniwych
Ktoś zapytał mnie kiedyś dla jakich osób wskazane jest praktykowanie OOBE. W tym krótkim tekście postaram się przedstawić dla kogo OOBE z pewnością nie jest.
Jak w każdej dziedzinie życia, aby coś osiągnąć trzeba poświęcić temu należytą uwagę. Im większe jest nasze zaangażowanie i poświęcenie tym szybciej następują pozytywne efekty. Początkowo entuzjazm i fascynacja zjawiskiem stwarzają ogromną siłę napędową. Zaczyna się wspaniałą podróż. Obrazowo można powiedzieć, zbiegasz z górki, na którą wdrapałeś się dzięki odpowiedniemu zaangażowaniu Podświadomości. To właśnie ona nasycona Twoim entuzjazmem i fascynacją… a także innymi zachowaniami, (których jest zbyt wiele, aby tutaj wymieniać) odpowiedziała w odpowiedni sposób. Nakręcony niczym sprężyna lecisz z tej górki…szybciej i szybciej. Potem trochę zwalniasz i zaczynasz zdawać sobie sprawę, że już zbiegłeś do samej doliny…
Błędne jest myślenie, że nauczenie się wychodzenia z ciała ułatwi pojawienie się regularnych spontanicznych wyjść w przyszłości bez żadnego wysiłku z Twojej strony. Tak jest w momencie gdy ciągle zbiegasz jeszcze z „górki”. Co następuje potem ? Potem „Magiczna Moc” jakoś przestaje działać. Pojawia się tylko czasami niczym przebłysk Sprawa jest banalna, mianowicie musisz wdrapać się na tą górę z powrotem. Najlepiej na sam szczyt! I tu właśnie ta kwestia naturalnie eliminuje potencjalnych kandydatów na OBElotników spełniających się w dłuższej perspektywie czasu. Wniosek z tego taki, że OOBE nie jest dla leniwych! Trzeba ruszyć tyłek z miejsca i świadomie rozpocząć wędrówkę. Nie zważając na przeszkody, jakie spotykamy pniemy się coraz wyżej. Trzeba zdać sobie jasno sprawę, że OOBE jak każda poważna praktyka wymaga regularnych ćwiczeń, sporo wyrzeczeń, motywacji, i tak zwanej ciągłej „Świeżości” co oznacza, że nasza Podświadomość jest odpowiednio nakręcona by pojawiały się wyjścia.
A oto solucja:
„Najskuteczniejszym i zarazem najlepszym sposobem na pokonanie lenistwa i otępienia jest zaprzestanie walki z własnym umysłem. Przestań walczyć z całym światem – nie zmieniaj kolei rzeczy. Nie walcz na próżno z lenistwem i otępieniem, zamiast tego zachowaj pokój. Wtedy twoja mentalna energia będzie przepływać swobodnie do poznającego, a twoje lenistwo i otępienie znikną w sposób naturalny”.
Cyt. Ajahn Brahm Mindfulness, Bliss, And Beyond
Jak widać rozwiązanie jest niesamowicie proste… Dasz radę ?
Wspomagacz OOBE
Krótki filmik prezentujący urządzenie do nauki relaksacji, która jak wiemy jest ściśle związana z praktyką wychodzenia z ciała. Zapraszam do obejrzenia
Third Eye – Czyli Trzecie Oko
Osoby zainteresowane tematyką oobe przeglądając zasoby internetu z pewnością natrafią na tematy związane z energią, czakrami i innymi ezoterycznymi rzeczami. W tym wpisie chciałbym się skupić tylko na jednej rzeczy a mianowicie nad trzecim okiem. Przyznam, że czytając różne informacje dostaje się ogromnego mętliku w głowie. Do tego dochodzi własna interpretacja zjawiska, którego najprawdopodobniej jeszcze nie doświadczyłem, a przynajmniej nie tak jakbym tego oczekiwał. Całość dostaje jeszcze większej dramaturgii gdy do racjonalnego umysłu dochodzą informacje podważające w ogóle istnienie takiego zjawiska.
Mimo to postanowiłem zmierzyć się z tematem otwarcia trzeciego oka. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że jak do tej pory udało mi się to zrobić tylko w poza. W rzeczywistości fizycznej jak na razie nie osiągnąłem zamierzonego efektu. A może po prostu doznania, które temu towarzyszą po prostu mnie nie satysfakcjonują.
Chciałbym zwrócić uwagę na to iż w przeszłości (parę lat temu) również starałem się otwierać trzecie oko. Było to spowodowane próbą weryfikacji czy faktycznie czakry i ich energia może w znaczący sposób ułatwiać podróże astralne. Na chwilę obecną nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić czy to faktycznie „działa”.
Wykorzystując swój niecodzienny upór w dążeniu do celu, zwłaszcza jeśli chodzi o wychodzenie z ciała, stwierdziłem, że otwarcie trzeciego oka i postrzeganie astrala w fizyku z pewnością znacznie ułatwi mi uzyskiwanie projekcji. Postanowiłem także zagłuszyć mój racjonalny tok rozumowania na poczet tak szczytnego celu… dlatego starałem się eliminować wszelkie myśli mogące świadczyć o tym, że popadam w szaleństwo.
Z odpowiednim nastawieniem ruszyłem z kopyta i co ciekawe trwa to do dnia dzisiejszego. Kilka miesięcy codziennej harówy, przerodziło się w proces, który liczyć już można w latach. Ktoś mógłby spytać jakiej harówy? Aby naświetlić mniej więcej jak ogromne było i jest moje zaangażowanie przedstawię część obowiązków jakie sobie nałożyłem. Wygląda to mniej więcej tak: słuchanie odpowiednich nagrań (liczone w setkach godzin), medytacja odbywająca się nie rzadko kilkakrotnie w ciągu dnia, zmiana sposobu odżywiania, ćwiczenia z czakrami, ćwiczenia fizyczne, odpowiednia suplementacja, rozmowy z osobami, które twierdzą, że mają otwarte trzecie oko, zabiegi kundalini reiki (przez masterów), sun gazing, lektura wielu książek, programowanie podświadomości itd… Nie sposób opisać jaki ogrom pracy został przeze mnie zainwestowany w to zagadnienie…
Wnioski na dzień dzisiejszy: 3 oko ciągle jest zamknięte
Efekty, które występują nie są zadowalające. Nie ma stanów wizyjnych na jawie. Nie zauważyłem wpływu na świadome śnienie i na opuszczanie ciała bezpośrednio, a w końcu 3 oko to brama w inne wymiary
Na koniec chciałbym zaznaczyć, że osoby, które twierdzą, że mają otwarte 3 oko i postrzegają astral normalnie funkcjonując w realu w żaden sposób nie są w stanie tego udowodnić. Do tego często przejawiają problemy z tym związane gdyż wizje, które powstają w ich „umysłach” bardzo rzadko podlegają ścisłej kontroli.
W momencie pisania tego tekstu poczułem silne odczucie w miejscu 3 oka… czy to coś znaczy ??? (…)
Ebook – Drugie Życie Poza Ciałem
W celu popularyzacji OOBE postanowiłem udostępnić swojego Ebook’a – Drugie Życie Poza Ciałem całkowicie za FREE!
Mam nadzieję, że ten praktyczny poradnik przyda Ci się w rozpoczęciu własnej przygody…
Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów
Robert Noble
pytania i odpowiedzi – oobe
Jeżeli masz jakieś pytanie dotyczące oobe, wystarczy, że zadasz je w komentarzu pod tym wpisem. Postaram się odpowiedzieć na to pytanie i stworzyć takie większe Faq.
Nie gwarantuję, że odpowiedzi na dane pytania będą w pełni satysfakcjonujące, z całą pewnością będą oparte tylko na moim własnym doświadczeniu.
pozdro i do usłyszenia !
Ps. Jeżeli chcesz poznać odpowiedzi z pierwszej ręki to zachęcam Cię do wychodzenia
Kurs OOBE – kolejna edycja
Ruszyły zapisy na kurs OOBE !!
Jeśli chcesz nauczyć się wychodzenia z ciała i doznawać tych odmiennych stanów świadomości to masz szansę bo pozostało jeszcze parę wolnych miejsc.
Więcej na stronie http://www.oobe.pl/kursoobe/
relacje z doświadczeń
Skromne postanowienie…
Postanowiłem nie prowadzić swoich relacji z doświadczeń poza ciałem. Spowodowane jest to kilkoma względami. Jednym z nich jest np. fakt, że choćbym nie wiem jak mógł szczegółowo opisywać to czego doświadczam to i tak ni jak się to ma dla kogoś kto tego na sobie nie przeżył. Niestety słowa nie oddadzą wielu doznań, odczuć i rozważań, które przeznaczone są dla osoby doświadczającej. Jedyny pozytywny aspekt dzielenia się doświadczeniami jaki zauważam to kwestia motywowania innych. Chociaż i tak Ci co mają być zmotywowani to praktycznie już są i prawdopodobnie wychodzą z ciał.
Inną ważną sprawą jaką chciałbym poruszyć jest próba negowania tego czym się zajmuję. Nie ukrywam, że strasznie irytuje mnie fakt jak ktoś bezpodstawnie wmawia mi, że to o czym mówię to ściema. Dlatego parę słów wyjaśnienia z pewnością rozjaśni sytuację.
Moja opinia na temat oobe jest sprawą jak najbardziej indywidualną i popartą tylko własnym doświadczeniem. Nikogo nie zmuszam do praktykowania oobe, zgadzania się z moimi poglądami na ten temat itp… Podsumowując jeśli ktoś chce się wypowiedzieć na mój temat w sposób krytyczny to niech to jakoś rozsądnie zaargumentuje
Ok tyle z mojej strony
pozdro
po co wychodzić z ciała i coś na temat strachu
Na youtube zostały udostępnione filmy z moim udziałem w których opowiadam na temat sensu wychodzenia z ciała oraz rozwodzę się nad kwestią strachu.
jak powrócić do ciała?
Jednym z wielu tematów jaki zostaje poruszany przez początkujące osoby jest sam powrót do ciała. Dla kogoś kto nie wychodził jeszcze poza ciało dość istotna jest informacja co zrobić aby po wyjściu bez problemu powrócić do rzeczywistości fizycznej. Zazwyczaj pada jasna odpowiedź mianowicie: „wystarczy pomyśleć o swoim ciele”. Powiem szczerze, że to naprawdę działa, ale niestety nikt nie wspomina o tym co zrobić gdy nie będziesz mógł powrócić do ciała? Szczerze wam powiem, że pomimo wieloletniej praktyki i wielu wyjść dopiero ostatnio zdarzyło mi się iż nie mogłem świadomie powrócić. Owszem były nieraz problemy z powrotem np. trwał on niepokojąco długo ale zawsze coś się działo i proces powrotu był zainicjowany. Niedawno jednak mimo moich chęci nie mogłem zainicjować tego procesu i wierzcie mi nie wystarczyło pomyśleć o ciele fizycznym, żeby zmusić ciało astralne do powrotu. Nie będę przytaczał całości doświadczenia tylko tą kwestie, która dotyczy właśnie zagadnienia powrotu.
(…)W końcu cofnęło mnie i obudziłem się… nie sądziłem jednak że doznam takiego szoku!
Budzę się wstaję i ku mojemu zdziwieniu stwierdzam, że to nie moje mieszkanie. O KURWA gdzie ja jestem?? Dochodzi do mnie świadomość, że cała ta sytuacja niesamowicie przypomina przygodę bohatera filmu efekt motyla. Nawet obok mnie jest łóżko i spał jakiś mężczyzna. Kurde stwierdziłem, że albo jestem kimś innym, albo mam inne życie. Normalnie przecież wstałem i się obudziłem. Co jest grane? Przecież nie raz miałem fałszywą pobudkę ale znajdowałem się u siebie w pokoju a nie gdzieś w innym w ogóle mieszkaniu, innym łóżku!! To było niesamowite doświadczenie, naprawdę wpadłem w panikę gdyż szacowałem, że całe wyjście trwa stanowczo za długo niż do tego przywykłem. Przypominam sobie, że wieczorem nagrywałem film dotyczący strachu w obe. I wspominałem w nim o tym, że powroty do ciała to pikuś i w ogóle nie warto się tego bać. Że powrót jest prosty i sama myśl o ciele spowoduje go natychmiast. Niestety szybko się przekonałem, że dzisiejsze doświadczenie to zweryfikowało. Nie mogłem powrócić do ciała! Ba nawet myślałem sobie wtedy „przecież ja kurwa nawet nie wiem na którym boku leżę!” Z jednej strony było fajnie bo byłem w poza natomiast ja faktycznie chciałem powrócić a nie mogłem. Zacząłem myśleć co robić samo miotanie się i próba poruszenia ciałem fizycznym którego w ogóle nie było i żadnych odczuć od niego okazywała się bezskuteczna. Gościu z pokoju patrzył na mnie jak na wariata. Wpadłem na pewien pomysł. Wylatuję przez okno to podczas lotu faza się urwie i cofnie mnie do ciała. Wziąłem rozbieg i wyskoczyłem przez okno. Leciałem chwilę po czym upadłem na ziemię. Na dole jakieś dzieci bawiły się między sobą. Biegłem jak jakiś wariat przerażenie było nawet spore. I jeszcze te myśli które obijały mi się o umysł „po cholerę w tym filmiku mówiłem, że powroty są takie łatwe”. Doszło do tego, że zacząłem błagać wyższą jaźń, żeby mi pomogła powrócić do ciała. Po chwili poczułem, że poruszyłem ciało fizyczne o milimetr. Udało się powróciłem w końcu do rzeczywistości…
Jak widać silne emocje i poczucie przerażenia wcale nie spowodowały urwania fazy. Myśl o ciele również na nic się zdała. Z reguły to działa ale jak widać zdarzają się wyjątki. Co w takim przypadku najlepiej zrobić? Po prostu nic.. czekać aż samo w końcu nas powróci do ciała. Czy powodem będzie wyczerpanie się energii ciała astralnego czy też faktyczne przebudzenie ciała fizycznego spowodowane jakimś dźwiękiem bądź przez kogoś z rodziny to naprawde jest nieistotne. Jeżeli chcemy świadomie powrócić a mimo wszytstko nam się nie udaje to po prostu najlepszą metodą wydaje się dalsze eksplorowanie astrala…
odpowiedzi na pytania
Powstał kolejny wywiad ze mną w roli głównej. W tym odcinku odpowiadam na pytania, które zadawali słuchacze poprzedniego nagrania. Oczywiście jakość nagrania nie jest rewelacyjna… jakieś problemy techniczne z moim sprzętem. Mimo to na upartego da się słuchać i zrozumieć. Chyba najlepszym rozwiązaniem jest ściągnąć sobie nagranie na dysk bo wtedy jest możliwość ręcznego podkręcenia poziomu volume.
Pytań dotyczących obe jest niesamowicie dużo. Dlatego szczególnie zachęcam Was do doświadczeń na własnej skórze i zdobycie odpowiedzi z pierwszej ręki
pozdrawiam
E-book
Swego czasu dostawałem bardzo dużo maili z pytaniami dotyczącymi zagadnienia związanego z tym jak opuścić swoje ciało. Nie ukrywam, że było to dosyć męczące i uciążliwe dla mnie odpowiadanie każdemu z osobna. Postanowiłem więc skupić całą praktyczną wiedzę na temat tego co mi pozwala opuszczać ciało i tak oto powstał e-book.
Ebook którego napisałem jest już dostępny w sieci od pewnego czasu natomiast dopiero teraz zamieszczam możliwość pobrania go na swojej własnej stronie.
Tematem moich wypocin jest proces bezpośredniego opuszczania ciała. Starałem się zawrzeć tylko konkretne informacje bez jakiś przesadnych opisów. Uważam, że cała treść jest napisana w sposób czytelny i łatwy do zrozumienia.
Jeżeli jesteś osobą, która chce nauczyć się wychodzić z ciała to polecam Ci zapoznanie się z treścią tego ebooka.
Kliknij na obrazek poniżej aby uzyskać więcej informacji:
OOBE – Drugie Życie Poza Ciałem
Witam, na stronie noble.oobe.pl poświęconej całkowicie tematowi jakim jest wychodzenie z ciała!
Prowadziłem już wcześniej bloga, może niektórzy z Was pamiętają ten okres. Teraz powstaje nowa odsłona mam nadzieję, że będzie dużo dużo lepsza i chętniej przeglądana. Zresztą spójrzcie na sam adres… jak dla mnie wręcz wymarzony.
Na początek umieszczam, krótki wywiad w którym dowiecie się jak zacząłem swoją przygodę z OOBE. Miłego słuchania!
wejdz na stronę i posłuchaj nagrania
pozdrawiam
Noble

