Archiwum kategorii ‘tekst’
Przeglądasz archiwum kategorii tekst.
Przeglądasz archiwum kategorii tekst.
W celu popularyzacji OOBE postanowiłem udostępnić swojego Ebook’a – Drugie Życie Poza Ciałem całkowicie za FREE!
Mam nadzieję, że ten praktyczny poradnik przyda Ci się w rozpoczęciu własnej przygody…
Uwaga: Aby pobrać E-Booka należy zapisać się na listę wypełniając odpowiednie pola podając swoje imię i adres e-mail. Po zapisaniu się na listę mailingową otrzymacie maila z informacją skąd pobrać E-Booka.
Dodatkowo subskrybenci listy będą informowani o ciekawych rzeczach związanych z tematyką wychodzenia z ciała.
Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów
Robert Noble
Jeżeli masz jakieś pytanie dotyczące oobe, wystarczy, że zadasz je w komentarzu pod tym wpisem. Postaram się odpowiedzieć na to pytanie i stworzyć takie większe Faq.
Nie gwarantuję, że odpowiedzi na dane pytania będą w pełni satysfakcjonujące, z całą pewnością będą oparte tylko na moim własnym doświadczeniu.
pozdro i do usłyszenia !
Ps. Jeżeli chcesz poznać odpowiedzi z pierwszej ręki to zachęcam Cię do wychodzenia
Heja!!
Ostatnio ludziska chcąc podnieść swoje umiejętności w OOBE sięgają po różne nagrania. Postanowiłem przybiec z pomocą i udostępnić fajne nagranko na projekcję astralną. Chciałbym zaznaczyć, jak ważne jest nastawienie do samego słuchania, jak i oczekiwania co do efektów.
Kiedyś uważałem, że nie da się wyjść z ciała podczas słuchania jakiegokolwiek nagrania…. coż myliłem się. Przytrafiło mi się to całkiem spontanicznie… i ze zdziwieniem stwierdziłem po powrocie do ciała, że mam słuchawki na uszach w których lecą dźwięki. Co prawda nie miałem wtedy zachowanej ciągłości świadomości, ale liczy się sam efekt uzyskania wyjścia. Niekiedy dźwięk może się przedostać do astrala a czasami nie jest w ogóle rejestrowany w poza.
Praktykowanie oobe na dłuższą metę wymaga ciągłego nakręcania siebie na wyjścia. To zadanie jest piekielnie trudne, ale niesamowicie istotne. Najważniejsze jest aby być nakręconym na maxa. Co to znaczy? To znaczy, że trzeba się w pełni zaangażować, psychicznie, mentalnie, emocjonalnie… po prostu całym sobą. Jak nie ma tej iskry, która przedostaje się prosto do podświadomości to nie ukrywajmy ale mamy wtedy pasztet. Dla sportowca to niezbędny jest Eye of the tiger a dla obemaniaka 3rd eye to astral travel.
Jeśli chodzi o moją praktykę z nagraniami to słucham ich codziennie zawsze przed snem. Co prawda zmieniam dźwięki jak rękawiczki… tak…tak właśnie tak często. W końcu po co popadać w rutyne?:) Na mojej liście w mp3jce są jednak utwory, których nie śmiałbym usuwać…
Czy samo nagranie pomaga? Według mnie doskonale wspomaga i „nakręca”.
A tutaj obiecany utworek astral projection:
AstralProjection
Miłego słuchania i fazowania !
pozdro
Noble
Od zawsze interesowało mnie wyjście z ciała i trafienie w niefizycznej postaci do realnego fizycznego świata. W zasadzie od samego początku moje przekonania były nakierowane, że to właśnie jest OOBE. Mimo moich wszelkich wysiłków jakie zostały w tym kierunku poczynione nadal uważam, że nie miałem takiego doświadczenia, którego na 100% określiłbym mianem wyjścia w real time zone, czyli właśnie do świata fizycznego. Mówiąc wprost jeżeli cokolwiek było zmienione nawet w jakimś jednym najdrobniejszym szczególe to już uważałem to za niepowodzenie… czy słusznie tego nie wiem.
O istnieniu tego typu wyjścia z ciała można doszukiwać się z relacji Roberta Bruce’a…, który kojarzy ten fakt z energiami eterycznymi
Tak czy inaczej facet podaje metodę na osiągnięcie takiego doznania. Chociaż dla uważnego czytelnika i badacza tematu nie umknie fakt, że nawet Bruce mówi o pewnego rodzaju przekłamaniach i różniących się szczegółach między światami doznawanymi w poza a tymi w realu.
Wracając do metody. Prosta w zastosowaniu dlatego z chęcią podjąłem się próby. Wystarczy tylko, żeby wykonać prostą czynność gdy już znajdziemy się poza ciałem. Lub jak wolisz gdy jesteśmy w świadomym śnie.
Stojąc w pozycji pionowej pozwalamy na bezwładne opadnięcie ciała do tyłu i upadamy na plecy. Robimy to swobodnie i zdecydowanie. Zabieg ten teoretycznie przemienia świadome śnienie w oobe real time zone. Ze swojej praktyki wiem, że u mnie to nie działa. Co ciekawe występuje pewien natychmiastowy efekt, więc zachęcam do próbowania i jakby co to czekam na maile z relacjami
Od pewnego czasu zacząłem obserwować bardzo niepokojące zjawisko dotyczące zagadnień związanych z praktykowaniem OOBE. Mianowicie powstaje jeden wielki burdel na kółkach. Pojawiają się tak niestworzone historie na ten temat, że przyprawiają o konwulsje śmiechu i rozpaczy. Jako zacięty praktyk z przykrością stwierdzam, że taka sytuacja naprawdę mi się nie podoba.
Wygląda to tak: Dawniej osoby miały przedziwne wyobrażenia o samym oobe. I póki nie zostało to zweryfikowane na własnej skórze można było mieć przeświadczenie o prawdziwości tego wyobrażenia. Niekiedy same wyobrażenia stawały się prawdziwe co też w jakimś stopniu przykrywa realną percepcję. Tak czy inaczej nie było zagrożenia jakim jest brak myślenia. Obecnie jest to niestety spotęgowane z różnych powodów. Ludzie po prostu nie myślą!
Zanim zaczniesz doświadczać zacznij myśleć. Nie wierz nikomu w nic co wydaje się absurdalne dla Twojego umysłu. Owszem, można brać pewne możliwości pod uwagę, można badać na sobie, ale czy nie przekroczymy granicy, która prowadzi do manifestacji fałszywych wyobrażeń? Tutaj jest cienka niewidzialna linia. Kwestia doświadczeń oobe jest jak najbardziej indywidualna, jedyna w swoim rodzaju dla nas.
I na koniec powiem, bo to niesamowicie ważne. Nie pytaj czym jest OOBE i jakie daje możliwości. Jedyną właściwą drogą jest doświadczenie tego na sobie!!
Skromne postanowienie…
Postanowiłem nie prowadzić swoich relacji z doświadczeń poza ciałem. Spowodowane jest to kilkoma względami. Jednym z nich jest np. fakt, że choćbym nie wiem jak mógł szczegółowo opisywać to czego doświadczam to i tak ni jak się to ma dla kogoś kto tego na sobie nie przeżył. Niestety słowa nie oddadzą wielu doznań, odczuć i rozważań, które przeznaczone są dla osoby doświadczającej. Jedyny pozytywny aspekt dzielenia się doświadczeniami jaki zauważam to kwestia motywowania innych. Chociaż i tak Ci co mają być zmotywowani to praktycznie już są i prawdopodobnie wychodzą z ciał.
Inną ważną sprawą jaką chciałbym poruszyć jest próba negowania tego czym się zajmuję. Nie ukrywam, że strasznie irytuje mnie fakt jak ktoś bezpodstawnie wmawia mi, że to o czym mówię to ściema. Dlatego parę słów wyjaśnienia z pewnością rozjaśni sytuację.
Moja opinia na temat oobe jest sprawą jak najbardziej indywidualną i popartą tylko własnym doświadczeniem. Nikogo nie zmuszam do praktykowania oobe, zgadzania się z moimi poglądami na ten temat itp… Podsumowując jeśli ktoś chce się wypowiedzieć na mój temat w sposób krytyczny to niech to jakoś rozsądnie zaargumentuje
Ok tyle z mojej strony
pozdro
Jednym z wielu tematów jaki zostaje poruszany przez początkujące osoby jest sam powrót do ciała. Dla kogoś kto nie wychodził jeszcze poza ciało dość istotna jest informacja co zrobić aby po wyjściu bez problemu powrócić do rzeczywistości fizycznej. Zazwyczaj pada jasna odpowiedź mianowicie: „wystarczy pomyśleć o swoim ciele”. Powiem szczerze, że to naprawdę działa, ale niestety nikt nie wspomina o tym co zrobić gdy nie będziesz mógł powrócić do ciała? Szczerze wam powiem, że pomimo wieloletniej praktyki i wielu wyjść dopiero ostatnio zdarzyło mi się iż nie mogłem świadomie powrócić. Owszem były nieraz problemy z powrotem np. trwał on niepokojąco długo ale zawsze coś się działo i proces powrotu był zainicjowany. Niedawno jednak mimo moich chęci nie mogłem zainicjować tego procesu i wierzcie mi nie wystarczyło pomyśleć o ciele fizycznym, żeby zmusić ciało astralne do powrotu. Nie będę przytaczał całości doświadczenia tylko tą kwestie, która dotyczy właśnie zagadnienia powrotu.
(…)W końcu cofnęło mnie i obudziłem się… nie sądziłem jednak że doznam takiego szoku!
Budzę się wstaję i ku mojemu zdziwieniu stwierdzam, że to nie moje mieszkanie. O KURWA gdzie ja jestem?? Dochodzi do mnie świadomość, że cała ta sytuacja niesamowicie przypomina przygodę bohatera filmu efekt motyla. Nawet obok mnie jest łóżko i spał jakiś mężczyzna. Kurde stwierdziłem, że albo jestem kimś innym, albo mam inne życie. Normalnie przecież wstałem i się obudziłem. Co jest grane? Przecież nie raz miałem fałszywą pobudkę ale znajdowałem się u siebie w pokoju a nie gdzieś w innym w ogóle mieszkaniu, innym łóżku!! To było niesamowite doświadczenie, naprawdę wpadłem w panikę gdyż szacowałem, że całe wyjście trwa stanowczo za długo niż do tego przywykłem. Przypominam sobie, że wieczorem nagrywałem film dotyczący strachu w obe. I wspominałem w nim o tym, że powroty do ciała to pikuś i w ogóle nie warto się tego bać. Że powrót jest prosty i sama myśl o ciele spowoduje go natychmiast. Niestety szybko się przekonałem, że dzisiejsze doświadczenie to zweryfikowało. Nie mogłem powrócić do ciała! Ba nawet myślałem sobie wtedy „przecież ja kurwa nawet nie wiem na którym boku leżę!” Z jednej strony było fajnie bo byłem w poza natomiast ja faktycznie chciałem powrócić a nie mogłem. Zacząłem myśleć co robić samo miotanie się i próba poruszenia ciałem fizycznym którego w ogóle nie było i żadnych odczuć od niego okazywała się bezskuteczna. Gościu z pokoju patrzył na mnie jak na wariata. Wpadłem na pewien pomysł. Wylatuję przez okno to podczas lotu faza się urwie i cofnie mnie do ciała. Wziąłem rozbieg i wyskoczyłem przez okno. Leciałem chwilę po czym upadłem na ziemię. Na dole jakieś dzieci bawiły się między sobą. Biegłem jak jakiś wariat przerażenie było nawet spore. I jeszcze te myśli które obijały mi się o umysł „po cholerę w tym filmiku mówiłem, że powroty są takie łatwe”. Doszło do tego, że zacząłem błagać wyższą jaźń, żeby mi pomogła powrócić do ciała. Po chwili poczułem, że poruszyłem ciało fizyczne o milimetr. Udało się powróciłem w końcu do rzeczywistości…
Jak widać silne emocje i poczucie przerażenia wcale nie spowodowały urwania fazy. Myśl o ciele również na nic się zdała. Z reguły to działa ale jak widać zdarzają się wyjątki. Co w takim przypadku najlepiej zrobić? Po prostu nic.. czekać aż samo w końcu nas powróci do ciała. Czy powodem będzie wyczerpanie się energii ciała astralnego czy też faktyczne przebudzenie ciała fizycznego spowodowane jakimś dźwiękiem bądź przez kogoś z rodziny to naprawde jest nieistotne. Jeżeli chcemy świadomie powrócić a mimo wszytstko nam się nie udaje to po prostu najlepszą metodą wydaje się dalsze eksplorowanie astrala…
Swego czasu dostawałem bardzo dużo maili z pytaniami dotyczącymi zagadnienia związanego z tym jak opuścić swoje ciało. Nie ukrywam, że było to dosyć męczące i uciążliwe dla mnie odpowiadanie każdemu z osobna. Postanowiłem więc skupić całą praktyczną wiedzę na temat tego co mi pozwala opuszczać ciało i tak oto powstał e-book.
Ebook którego napisałem jest już dostępny w sieci od pewnego czasu natomiast dopiero teraz zamieszczam możliwość pobrania go na swojej własnej stronie.
Tematem moich wypocin jest proces bezpośredniego opuszczania ciała. Starałem się zawrzeć tylko konkretne informacje bez jakiś przesadnych opisów. Uważam, że cała treść jest napisana w sposób czytelny i łatwy do zrozumienia.
Jeżeli jesteś osobą, która chce nauczyć się wychodzić z ciała to polecam Ci zapoznanie się z treścią tego ebooka.
Kliknij na obrazek poniżej aby uzyskać więcej informacji:
Witam, na stronie noble.oobe.pl poświęconej całkowicie tematowi jakim jest wychodzenie z ciała!
Prowadziłem już wcześniej bloga, może niektórzy z Was pamiętają ten okres. Teraz powstaje nowa odsłona mam nadzieję, że będzie dużo dużo lepsza i chętniej przeglądana. Zresztą spójrzcie na sam adres… jak dla mnie wręcz wymarzony.
Na początek umieszczam, krótki wywiad w którym dowiecie się jak zacząłem swoją przygodę z OOBE. Miłego słuchania!
wejdz na stronę i posłuchaj nagrania
pozdrawiam
Noble